
2. Medytację obrazujemy wyobrażając sobie wzorcowy i jaśniejący w Świetle Ducha egzemplarz, niejako anioła w zwierzęcej postaci, anioła czy ducha danego nam przez los czy ulubionego gatunku zwierząt. Wczuwamy się w to jaśniejące blaskiem niczym aurą świętości oblicze wzoru danego gatunku, kota, psa czy szczura, a stoi za tym cała szamańska, głęboko duchowa tradycja poszukiwania przewodnictwa Bożego w Naturze. Intelekt Budhi jest po to, aby umieć wyobrażać i odczuwać, a nawet nawiązać uczuciową łączność z duszami zwierząt. To jest pewne, że istoty żyjące, wszystkie, które oddychają mają duszę, bo oddychanie jest funkcją duszy i gdy dusza opuszcza ciało natychmiast ustaje oddech. Trzeba rozwijać rozumną intuicję, czyli intelekt, rozum poprzez medytacje i kontemplacje, szczególnie poprzez wizualizacje. Można się bardzo dużo dowiedzieć od dusz zwierząt nie tylko o tym jak poprawić swoje relacje ze zwierzętami i przyrodą, ale też o tym jacy jesteśmy i jakie mamy wady. Dusze zwierząt to tak zwane Surah, podobnie jak i dusze roślin, gatunków, są to anioły, bóstwa, bogowie i boginie, które mogą darować ludziom wielką mądrość świata przyrody. Sura to Deva w przyrodzie, w postaci duszy pająka, muchy, myszy, w postaci kota, psa czy wieprza. Ludzie wrażliwi pisząc czasem poruszające baśnie o tym jak świnka bardzo cierpi kiedy jest wożona na zamordowanie w rzeźni i ludzie to zrozumieją, a psychopaci dalej będą zjadać bestialsko zamordowane zwierzątko!
4. We wszystkich antycznych kulturach zwierzęta w snach były poważnie traktowane jako ważny element poznawania siebie i świata. Zwierzęta w religiach, nawet chrześcijański osiołek, traktowane były bardziej jak bogowie i nauczyciele przynoszący wiedzę o świecie, o sobie, o sprawach życia i śmierci, o regułach życia na tym świecie i jest to istota szamanizmu. Nie jako zwidy i omamy ale jako źródło wiedzy były postrzegane zwierzęta i zwierzęcotwarze postaci stąd współczesny człowiek musi się nauczyć na nowo badać, analizować to wszystko co ze zwierzętami i o zwierzętach śni. Jest to w pewien sposób powrót do podświadomości, ale też naukowy wgląd we własną Jaźń z pomocą psychoanalizy czy psychosyntezy, gdzie doznawanie snów ma swoje ważne miejsce w naukowym badaniu psychiki. Mądrość symboliki schowanej w zwierzętach w zasadzie nie ma ograniczeń tak jak naturalna, instynktowna samowiedza. Pewne zwierzęta mogą być dla ludzi archetypami, wzorcami postępowania, nie tylko dlatego, że wychowywali się wśród takich zwierząt, ale i dlatego, że jako dusze bywają spokrewnione z pewnym gatunkiem zwierząt. Wiele zwierzęcych cech skrywa się w śmieciowym DNA, które jak na razie nie wiadomo do czego służy, ale może wskazywać na pokrewieństwo ewolucyjne z przodkami zwierzęcymi, chociażby poprzez wcielenie duszy w zwierzęce inkarnacje. Ludzkie istoty jako bardzo rozumne mogą nie tylko miauczeć pięknie naśladując głos ulubionego kota, ale mogą pogrzebać w swych genach i poszukać tam wzorców dla swojej własnej tożsamości, wzorców dla pogłębienia korzeni swego człowieczeństwa, gdyż człowiek to nie tylko brzmi dumnie, ale także materiał genetyczny z którego fizyczną formę ulepiono mając cztery żywiołowe cegiełki DNA i to działa w taki sposób, że nadaje się dla miliardów typów indywidualnie wcielających się bytów jakie składają się na ludzkość. Nawet jak przez kilkanaście ostatnich wcieleń byliśmy ludźmi to w dawniejszych czasach możemy mieć świadomość konia, kozy, krowy, szczura, myszy, słonia, wołu, kota, wilka, barana, jelenia czy aligatora, że wspomnimy tylko trochę zwierząt dobrze znanych z badania podświadomej dziedziny wiedzy o człowieku.
5. Ciekawym jest spojrzenie na pierwsze awatary Wishnu, gdzie mamy postacie człekozwierząt o wielkiej mocy i inteligencji, takie jak Matsyāvatāra, czyli Człowiek Ryba czy Kurmāvatāra, czyli Człowiek Żółw. Pokazuje to na jakieś ewolucyjną historię duszy, która ma początek w świetle dusz rybich i żółwich, a potem sięga do ewolucyjnej linii dzików i lwów, bo kolejnymi postaciami Wishnu są Varāhāvatāra, czyli Człowiek Dzik oraz Simhāvatāra, czyli Człowiek Lew. Piąty aspekt to Vāmanāvatāra, czyli Człowiek Karzeł inaczej Krasnoludek, a do tej linii przodków mamy już tyle legend i baśni archetypowych w Europie, że chyba nawet w Indii nie ma aż tyle nawiązań do małego wzrostu rasy boskich ludzików. Wężowy Człowiek czy Człowiek Ryba, z ogonem rybim zamiast nóg jest protoplastą miasta Warszawa, stolicy Lechistanu czyli kraju o nazwie Polska, stąd Rybia Āvatāra jest szczególnie bliska wszystkim Lechitom i w legendach Mazowsza opiewana! A taki Człowiek Lew, Narasimha, Człekolew jest nawet umiejscowiony jako znak zodiaku w rodzimej astrologii, a w legendach zwykły Lew jest królem pośród królestwa zwierząt. Mantramy Narasimha uchodzą za egzorcystycznie potężne i służą odpędzaniu i pokonywaniu wszelkiego zła, wyganiania demonów, unicestwiania wrogów i zwyciężaniu w walce z siłami zła. Warto sprawdzić w ramach nowoczesnej psychologii archetypowej na bazie snów, skojarzeń i zachowań czy mamy coś wspólnego z opisanymi Āvatārami, bo jak wiadomo warszawiacy bardzo lubią uczęszczać na wszelkie spotkania z przyjezdnymi mistrzami i āvatārami, czyli jest coś na rzeczy. Ryba, Żółw, Dzik, Lew to także bardzo istotne asany w systemie Hatha Yogah, podobnie jak i wiele innych asan o zwierzęcych nazwach, które należą do ulubionych w tysiącach klubów zwyczajnej Hatha Yogah! Warto o tym pamiętać i ćwiczyć prawidłowo.
The Himalaya Master

|
Jeśli podobał Ci się artykuł dodaj do niego swój głos |
19 | ![]() |
|
| Zobacz ranking najbardziej popularnych artykułów na naszej stronie | ||||

















