
2. Zasadniczo ludzie powinni nauczyć się, że uduchowienie rozpoznaje się po umocowaniu w Trzech Klejnotach, a nie po nawiedzonych paplaninach i pseudomistycznych rojeniach, które bliższe są pojęciu schizofrenii w wydaniu jej sałaty słownej. Częściej przyda się w życiu, żeby czuć co się robi, niźli robić co się czuje, gdyż emocje i doznania potrafią być chaotyczne, a Boski Plan jest harmonijny i długotrwały, jak ruch planet po orbitach. W Pełni Księżyc świeci całą mocą odbijając Światło Słońca i tak pracują duchowi ludzie, wizjonerzy i Bogiem natchnieni, że mają mocny, stały rytm pracy. Świt i zmierzch są każdej doby, a jest to praca kosmicznych praw harmonii, acz ludzie nie zawsze świecą światłem o stałych porach i dlatego trudno uważać ich za mistycznych, a bardziej trzeba za nawiedzonych. Praca duchowa świadczy o ludziach, czy są duchowi czy też nie, a skarby i klejnoty się ochrania i przechowuje. Jeśli pamiętasz duchową naukę i praktykę, dotykasz stóp tych aćarjów, których Guru wspiera i promuje aktualnie, to na pewno nie pobłądzisz. Ludzie nie powinni być uważani za jakieś dzieci indygo, jeśli nie ma w nich czci do Trzech Klejnotów ani posłuszeństwa wobec praw Kosmicznego Ładu. Ktoś kto nie żyje zgodnie z prawami Ducha w Łasce Guru, nigdy nie otrzymuje zasilania promieniem Indygo, a jego autyzm czy ADHD jest akurat oznaką braku koloru Indygo w aurze i może być to sygnał, aby takie biedne i chore dziecko kolorem Indygo naświetlać jako leczniczym i brakującym. Wszyscy, którzy się bardzo izolują od grup i wspólnot duchowych są bardzo chorymi duszami zwykle neurotycznymi i obsesyjnymi i niczym więcej nie będą dopóty, dopóki nie nauczą się dobrze funkcjonować w Duchowej Wspólnocie, a już szczególnie w Aśramie Mistrza. Wartość ucznia Bóg ocenia po tym, jak bardzo ochrania i broni Mistrza w czasie prób i ucisków. Wszyscy, którzy w godzinie ucisku szybko odpadają, są raczej śmieciem i odpadem niźli osobami uduchowionymi. Prawdziwa duchowość to nie jest żadne nawiedzenie sennymi marami, a Siła Ducha W Walce.
4. Władza duchowa jest ostatnią mocą i lepiej nie pożądać jej zbyt szybko, aby nie była karykaturą duchowej władzy i zwierzchności, jak chociażby biskupi i księża pedofile w chrześcijaństwie. Ksiądz, którego zabija jego homoseksualny kochanek jest karykaturą i perfidnym wykolejeniem stanu duchowego. Takie rzeczy pokazują, że jakaś religia zdegenerowała się, upadła i nie należy traktować jej poważnie. Sādhu muszą być czyści i święci. Sādhu nie oddają się seksualnemu molestowaniu ani pokusom obcowania z dziećmi, chociaż prawdą jest, że granice dorosłości nie są i nie mogą być jednakową wiekowo poprzeczką dla wszystkich. Ludzie różnią się temperamentami, ale związki uczuciowe i erotyczne powstają z wzajemnej miłości, na zasadzie dobrowolności. Rozsądne granice nie będą zbyt często łamane w zdrowym społeczeństwie, ale osoby idące drogą duchową należy uważać za takie, które posłuszne są boskim prawom i zasadom w o wiele większym stopniu niż przeciętne społeczeństwo. Dlatego od księdza czy pastora, imama lub bramina także od rabina wymagamy wyższego poziomu moralnego niż od parafianina czy innego zwykłego wyznawcy. A Sangha, Duchowe Braterstwo, to już elitarna awangarda rozwoju duchowego. Diament musi być naprawdę zawsze bardzo czysty i świecić wielkim blaskiem, dlatego uważanie, że jakieś dziecko jest diamentowe, bo się urodziło na przełomie XX i XXI wieku jest absolutnym poziomem ogłupiającego nawiedzenia. Ludzie coś słyszeli o diamentowych dzieciach, ale tak samo nie rozumieją tego pojęcia jak hasła Awatāra. Boskie dzieci bardzo wcześnie zaczynają szukać i znajdować Guru oraz ożywiać Duchowe Wspólnoty.
5. Poprzez wytrwałość i cierpliwe dążenia osiąga się duchowe władze i moce, a nie poprzez deklaracje czy uważanie. Najpierw trzeba trafić do takich, którzy sami przejawiają duchowe moce, chociażby mądrość i wiedzę. Jeśli nie trafiamy, to zwykle dlatego, że się nie nadajemy mając jakieś poważne braki i wady. Chorobą duszy, rakiem ducha jest zwalczanie innych liderów we wspólnocie zamiast ich akceptowanie, podziwianie i kultywowanie zachwytu ich pracą. To jest Śiwa Lalita, Boskość Szczęśliwa, Magnetyczna i Cudowna. Jednocz się z innymi aćarjami Wspólnoty, aż do rozpuszczenia się w nich, jednocz się z tymi, którzy umieją więcej i robią lepiej, ciesz i raduj się nimi i w nich. To są Klucze do naszego Królestwa Duchowego. Zostaw odpadłych, bo nie są wiele warci, jednocz się sercem i duszą z aktywnymi aćarjami swego Guru. Tak pracują prawdziwi wielbiciele i uczniowie, sewakowie. Twórz wspólnotę przejawiania Harmonii, wspólnotę ducha, aktywną i twórczą, pełną mocy. Lalita to piękno, szczęście, błogostan, harmonia, pełnia magnetyzmu, którym innych przyciągasz do Ezoterycznej Wspólnoty. Kto nie ma magnetyzmu, nie przyciąga nowicjuszy ten ma albo złe zamiary albo nie zaczął jeszcze kroczyć Ścieżką Ducha…
The Himalaya Master

|
Jeśli podobał Ci się artykuł dodaj do niego swój głos |
8 | ![]() |
|
| Zobacz ranking najbardziej popularnych artykułów na naszej stronie | ||||

















