Radża Joga :: Biblioteka Radźa Jogi :: Radża Warsztaty
» Radża Joga » Biblioteka Radźa Jogi » Kurs wprowadzający w Radźa Joga » Część 9. Pranajama

Follow us on:
UNIWERSYTET HIMALAYA
NAUKI MISTRZÓW
Ezoteryczny Uniwersytet
Duchowy HIMALAYA
Zapraszamy wszystkich chętnych do podjęcia duchowych studiów korespondencyjnych.
Po zarejestrowaniu będziesz otrzymywać dwa razy w tygodniu Duchowe Orędzie Himalajskich Mistrzów w postaci lekcji i wykładów.
Liczba studentów: 878
Zarejestruj się
Biblioteka Wiedzy Ezoterycznej - katalog
SATSANG on WEB
Himalaya Master - odpowiedzi na pytania Uczniów, Studentów
Zbiory nauk duchowych:
Sûtry: HRIDAYA (Apokryfy)
Udâny: PMH
Ćakramy
Tajemna Wiedza o Ćakramach - ośrodkach świadomości i duchowych mocy!
Jogasutra
Księga Jogi - Ryszi Patańdźali. Komentarze
Gematria
Mistyczna Numerologia
Kosmogram Gematryczny
Listy od Mistrza
Duchowe nauki i rady zawarte w listach od Himalaya Master do Uczniów
Gâthâ
Nauki wierszem, poematy i powiedzenia metryczne
Słownik
Himalaya Wiki
 
 


KSIĄŻKI, SKRYPTY, CD
PREZENTY DLA SPONSORÓW
Nowości:
Devanagari
praca zbiorowa
blok do ćwiczeń
kaligrafii sanskrytu
Czohanija 2008
Himalaya Tirtha Sangha
Pieśni duchowe, bhadżany, hymny wedyjskie, mantramy nagrane podczas Festiwalu Czohanija 2008.
Sukha Sutra
The Himalaya Master
Płyta CD, 42 afirmacje piosenki, które pomagają rozwinąć cechy bogactwa duchowego i materialnego.
Przekazy Mistrza Himalaya TOM 2
Himalaya Master
Perły Duchowej Wiedzy. Kolejne odpowiedzi na nurtujące pytania, porady i wskazóowki. Autor prostuje wiele zagmatwanych zagadnień z dziedziny Rozwoju Ducha, Jogi, Medytacji, Religii, Mistyki.
Aktualna lista prezentów
 
 
Licznik odwiedzin: 4292353
Ostatnia aktualizacja strony:
16-06-2017, 00:18
Kurs wprowadzający w Radźa Joga.
Droga w Światy Nadzmysłowe – Radźa Joga Nowoczesna

1. Cel i Środki
2. Zasady [Ŗta]
3. Szkoły Tajemne [Sampradaya/h]
4. Ścieżka [Marga/h]
5. Wyniki
6. Jama (Oczyszczanie)
7. Nijama (Nabywanie cnót)
8. Asana (Postawa życiowa)
9. Pranajama (Rytm życiowy)



IX.
PRANAJAMA [Prānāyāma/h]
(Rytm życiowy)

W swej "Ezoteryce" pisze Bławatska: "Pranajama oznacza dosłownie "śmierć oddechu", a przytłumiania go zakazują zgodnie nasi Mistrzowie. Nauka o "pięciu oddechach" ma dwa znaczenia i dwa zastosowania. Tantrikowie biorą ją dosłownie, ale Radża jogini stosują do oddechu myślowego czyli do oddechu woli jako wyłącznie wiodącego do najwyższych zdolności jasnowidztwa, do aktywności "trzeciego oka" i do uzyskania władz tajemnych. Hatha jogini używają pięciu tattw niższych, a Radża jogini zaczynają od stosowania trzech wyższych wyłącznie w celu rozwoju umysłu i woli, a pozostałych dopiero wtedy, gdy trzy tamte opanują w zupełności". Ustęp ten pomoże ci zrozumieć powody, dla których nie znajdziesz w tej książce żadnych wskazówek oddechowych, które powodują przyśpieszenie dojrzewania czakr (lotosów, padm) w twych ciałach niewidzialnych. Dostępne ci będą dopiero wówczas, gdy ćwiczeniami w dharanie, dhjanie i samadhi zdołasz w te ciała wprowadzić rytm psychiczny czyli "oddech woli". W tym miejscu podam ci tylko proste wskazówki dotyczące ćwiczeń oddechowych, które nie są niczym tajemnym, ani nie powodują żadnych następstw w twych padmach. Te same wskazówki znajdziesz w różnych oryginalnych pracach i plagiatach o indyjskich systemach oddechowych, ale tak pomieszane ze szkodliwymi lub błędnymi, że wybrać z nich odpowiednie, nie jest rzeczą łatwą.

Słusznie mówią Indowie, że my w Europie nie umiemy oddychać. Uruchamiamy tylko część płuc i dlatego musimy oddychać niepotrzebnie szybko, aby płucom dostarczyć dostateczną ilość tlenu. Kobiety u nas oddychają przeważnie górną częścią płuc, mężczyźni zaś środkową lub dolną. Spróbuj, leżąc w pozycji wyprostowanej lub stojąc, wciągnąć w płuca jak najwięcej powietrza. Wdychaj do chwili, w której uniesiesz w górę łopatki i górne żebra. Wtedy zauważysz, że znacznie więcej wciągniesz powietrza w płuca niż to dotychczas robiłeś. Takich kilka wdechów i wydechów głębokich i powolnych, wystarczy ci na dzień jako oddechowa gimnastyka płuc. Zbyt często jej nie powtarzaj, aby się na rozedmę płuc nie narazić. Po wysiłku fizycznym, po znużeniu lub wyczerpaniu, takich kilka głębokich wdechów przywróci ci od razu siły i rześkość, ale musisz wykonać je z całym spokojem i skupieniem. Gdy zmarzniesz, kilka takich samych oddechów przywróci twemu ciału ożywcze ciepło. Jest to działanie czysto fizyczne i nie spodziewaj się żadnych innych następstw.

Drugie ćwiczenie, które ci podam, możesz wykonywać dopiero po sumiennym wyćwiczeniu jamy, ponieważ oddziaływuje na jedną z padm ciała eterycznego. Przed starannym oczyszczeniem ciała eterycznego z nałogów i uprzedzeń wykonywanie tego ćwiczenia byłoby przedwczesne, a nawet szkodliwe i to zarówno dla ciebie jak i dla otoczenia, ponieważ mógłbyś w nie bowiem zaszczepić twe nałogi! To ćwiczenie oddechowe możesz również wykonywać tylko w nastroju zupełnie spokojnym i to pod warunkiem, że jesteś całkiem zdrów fizycznie. Ułóż się na wznak wygodnie, zwracając uwagę na to, aby głowa, kark oraz kręgosłup tworzyły linię prostą. Głowa musi leżeć poziomo, nie pochylona wprzód, zatem odłóż zbyt wysokie poduszki. Ręce skrzyżuj na piersiach, prawą dłoń na lewej, stopy zetknij krawędziami i w tej pozycji wciągnij do płuc tyle powietrza, ile będziesz mógł. Gdy już wypełnisz powietrzem nie tylko płuca, ale i brzuch, nie wydychaj powietrza, lecz usiłuj mięśniami brzusznymi wydąć powietrze z brzucha do płuc, chociaż już są pełne. Zobaczysz, że ci się to powiedzie i aż rozszerzą ci się żebra i łopatki. Gdy zwolnisz z napięcia przeponę i mięśnie brzucha, powietrze z płuc przesunie się ponownie do brzucha i dopiero wtedy wykonaj wydech. Na początku wystarczy ci jeden taki wdech i wydech. Po nabraniu pewnej wprawy dojdziesz do tego, że bez wydychania przemieścisz kilka razy powietrze z brzucha do płuc i z powrotem. Więcej jak pięć razy przemieszczać nie próbuj, bo mogłoby ci to zaszkodzić [Zaniechaj tych ćwiczeń natychmiast na kilka miesięcy, gdybyś zauważył choćby lekki ból w piersiach lub przeponie – przyp. J.A.S.]. Tak samo nie uprawiaj tego ćwiczenia więcej niż raz dziennie, to znaczy jeden wdech, przemieszczenie i wydech. Poza działaniem na padmę eteryczną, które zauważysz dopiero na dalszym stopniu ścieżki, to ćwiczenie przyniesie ci, na skutek gimnastyki oddechowej mięśni, podwyższenie sprawności jelit i wzmożone poczucie zdrowia i żywotności. Rzecz prosta, że nie tylko przy takich ćwiczeniach, ale i w ogóle podczas oddychania przez cały dzień, musisz się przyzwyczaić do tego, aby stale oddychać nosem, nigdy zaś ustami.

Jak widzisz, powyższe ćwiczenia nie mają nic wspólnego z jakimkolwiek przytłumieniem oddechu, wręcz przeciwnie, uczą cię oddychać dopiero "pełną piersią". Jest to tym bardziej potrzebne, że na szczeblach dalszych, uprawiając dharanę lub dhjanę zauważysz jak bezwiednie maleje rozmiar oddechów podczas napięcia uwagi w medytacji. Jest to tak samo jak wtedy, gdy np. śledzisz jakieś zdarzenie z takim natężeniem uwagi, że aż ci "dech w piersiach zapiera". Dlatego też to obniżenie oddechów musisz wyrównać następnie wskazanymi ci właśnie ćwiczeniami w oddychaniu głębokim.

Czymś zupełnie odmiennym od wątpliwej wartości ćwiczeń oddechowych, jakie wybierają autorzy europejscy bezkrytycznie z ksiąg indyjskich, jest nadanie rytmu oddechowi. Rytm zastępuje w wielu wypadkach wysiłek, jak to wiesz zapewne z mechaniki. Kropla ciągle spadająca z czasem wydrąży skałę. Oddział wojska maszerujący przez most rytmicznymi krokami mógłby ten most tak rozkołysać, że pękłyby jego przęsła, dlatego też wojsko idzie luźnym, mieszanym krokiem, gdy przechodzi przez most. Rytm, czyli powtarzanie czegoś w stałych odstępach czasu, to potęga ogromna, w naszych czasach materialistycznych, niedoceniana. Zarzucamy rytm nawet w sprawach tak nieodzownych dla zdrowia jak jedzenie lub spanie. Jadamy nie o stałych porach, lecz wtedy, kiedy mamy czas lub ochotę, sypiamy również nieregularnie i dlatego "karłowacieje nasze pokolenie", jak to z niepokojem stwierdzają higieniści. O rytmie w mowie, w muzyce, w budowlach, nawet już nie myślimy w wieku dwudziestym, poematy nowoczesne mają rytm równie niedołężny jak nowsze utwory muzyczne i uważamy to nawet za zaletę.

Dla ciebie jednak rytm, i to rytm jak najwybitniejszy, powinien istnieć we wszystkim: w oddechu, w chodzeniu, w mowie, w czynnościach, w jedzeniu, spaniu, nawet w uczuciach i w myślach. Przyjrzyj się przyrodzie, jak w niej wszystko odbywa się rytmicznie, z jaką regularną kolejnością. Dzień następuje po nocy, wiosna po zimie, więdnięcie roślin po ich rozkwicie, a wszystko ma swe stałe pory, w których się odbywa. Nic nie dzieje się jedno przez drugie, nic zbyt pośpiesznie, nic z opóźnieniem. Taka rytmiczność powinna stać się twoim przyzwyczajeniem życiowym we wszystkim: powinieneś do niej tak się przyzwyczaić, aby stała się po prostu nałogiem twego ciała eterycznego. Idąc zachowuj stale krok równy i rytmiczny, ale nie ciężki ani wielki. Podczas chodzenia pamiętaj również o rytmicznym oddychaniu i dostosuj je do kroków, np. jeden wdech na każde trzy kroki i wydech na trzy następne. Wybierz pory posiłków w stałych odstępach, oczywiście nie za małych i w stałych godzinach. Pamiętaj, że na strawienie pokarmów żołądek zużywa 2-4 godziny, nie jadaj zatem nigdy częściej jak co trzy godziny, lepiej nawet rzadziej. Sen musi się także odbywać w rytmicznych odstępach i o regularnych porach. Wystarczy ci zupełnie poświęcić na sen trzecią część doby, sypiać ponad 10 godzin byłoby zbyteczne, a mniej niż 6 godzin szkodziłoby ci na zdrowiu i siłach. Odzwyczaj się od jedzenia w łóżku, zaraz po obudzeniu, bo żołądek śpi dłużej niż narządy zewnętrzne. Przed jedzeniem rozruszaj się, choćby tylko myjąc się i ubierając. Rytmiczność zachowaj również – o ile możesz – w zajęciach. Zaczynaj je co dzień o tych samych godzinach i o stałych godzinach przechodź do innych zajęć, przeplatając zajęcia umysłowe fizycznymi, trudniejsze lżejszymi itd. Rodzaj zajęć staraj się także dostosować do rytmu pór dnia w przyrodzie i do pór roku nawet. Godziny poranne odpowiednie są do pracy trzeźwej, materialnej, choćby nie fizycznej, lecz umysłowej, np. w obliczeniach, w myśleniu logicznym itp., natomiast wieczorne sprzyjają pracy twórczej, a więc zajęciom artystycznym, studiom sztuki, wszystkiemu, co zależy od polotu, fantazji i uczucia. Miesiące letnie lepiej odpowiadają pracy zewnętrznej, studiom przyrody, obserwacjom, a zimowe pracy syntetycznej i twórczej. Do odczuwania tych subtelnych różnic twym ciałem eterycznym dojdziesz jednak dopiero na stopniach wyższych. Wszystko to oczywiście obowiązuje cię tylko w miarę możliwości, jeżeli żadne zmiany dotychczasowych warunków nie są w twej mocy, bądź pewien niezłomnie, że w tych warunkach jakie masz, znajdziesz pod dostatkiem sposobności do uprawiania zarówno pranajamy jak i wszelkich innych ćwiczeń potrzebnych ci na ścieżce.

Dalszym stopniem w pranajamie, do którego jednak dojdziesz dopiero powoli, będzie uzgodnienie twego rytmu oddechu z rytmem bicia serca. Dojdziesz do tego, że na każdy wdech i wydech przypadnie pewna ściśle określona i stale ta sama liczba uderzeń pulsu. Dojdziesz do tego nie na podstawie jakichś ćwiczeń szczególnych, lecz niejako sam z siebie, gdy już do tego stopnia opanujesz swe ciała i uspokoisz je tak, że będą ze sobą w doskonałej harmonii wewnętrznej. A że zbliżasz się do tej harmonii, poznasz po czymś, co dziś uważasz, być może, za niemożliwe. Otóż spostrzeżesz, że twój puls, twe uderzenia serca, są zależne od twej woli, że możesz je dowolnie przyśpieszać lub zwalniać. Wiesz zapewne z anatomii, że ciało fizyczne posiada mięśnie dwojakie: gładkie i prążkowane. Jedne służą do wykonywania ruchów świadomych, drugie do ruchów niezależnych od woli, np. do ruchów żołądka i jelit. Otóż, serce jest jedynym organem złożonym z mięśni prążkowanych, mimo że ruchy jego nie są zależne od świadomej woli. Ale będą kiedyś zależne w przyszłości, a ty, jako uczeń tajemny, wyprzedzasz rozwój ogólny, więc wykształcasz w sobie taką zdolność władania ruchami serca. Nie wynika z tego, oczywiście, że nie jest możliwe uzyskanie tej zdolności na innej drodze, np. Hatha jogi lub mieć ją wrodzoną. Także inne zdolności wyższe – chociaż nie wszystkie – można rozwinąć ćwiczeniami mechanicznymi, ale to nie jest droga właściwa. Ty zdolność władania sercem, władania krążeniem krwi w ciele, uzyskasz jako wytwór uboczny, o który nie starasz się wcale. Uzyskasz go na pewnym stopniu ścieżki, podobnie jak uzyskasz zdolność jasnowidzenia, wysuwania ciała eterycznego itp. Tu wskazałem ci tylko związek tej zdolności z rytmem oddechu. Na stopniu, na którym do tego dojdziesz, poziom twój będzie już tak wysoki, że ani ci przez myśl nie przemknie chętka popisania się przed kimś innym tą zdolnością, będziesz ją miał dla siebie, jako sprawdzian twego poziomu.

Na odpowiednim stopniu spostrzeżesz także, jaką wartość ma przerwa między wdechem a wydechem przeznaczona na zatrzymanie w płucach powietrza i jaki jest jej związek z przerwą między wydechem i wdechem następnym, gdy płuca są opróżnione z powietrza. Będzie to jednak dopiero na tym stopniu, do którego dojdziesz po oczyszczeniu się tak dokładnym, że będzie już wykluczona możliwość, że opanują cię jakiekolwiek uczucia niskie. Wówczas musi już być naprawdę niemożliwością, aby cię np. gniew "ściskał za gardło", aby serce "zamierało" ci z trwogi lub, abyś się musiał rumienić ze wstydu. A wiesz z własnego doświadczenia, jak bardzo wybuchy takich uczuć wpływają na oddech i na tętno serca, jak opanowują nawet twe ciało fizyczne.

Teraz już wyraźniej dostrzegasz różnicę miedzy pranajamą jogi nowoczesnej a ćwiczeniami mechanicznymi w pranajamie Hatha jogi. Odpowiednio różne będą też wyniki. To, co jest dla Hatha jogi celem pranajamy, a więc rozniecenie ognia Kundalini i poprowadzenie go w padmach eterycznych aż do "otworu Brahmy", to samo ty uzyskasz bez żadnych wysiłków w tym kierunku. Przypadnie ci w udziale samo, bo padmy twe dojrzeją do pełnego rozkwitnięcia. Jest to podobne, jak pobudzanie roślin do wzrostu różnymi sztucznymi i gwałtownymi środkami. Można je doprowadzić, wprawdzie, nawet do rozkwitu, ale chorobliwego, przedwczesnego. Natomiast twoje padmy rozwiną się i rozkwitną ci w sposób naturalny, jak rośliny pod ożywczym działaniem słońca i powietrza. Wykształcisz w sobie zdolności do rozwijania tych padm świadomie i zdolności te zachowasz w twej jaźni wyższej na wszystkie wcielenia następne. Będzie to zatem twój dorobek trwały, nie ginący po śmierci, lecz zdatny do przeniesienia w twe ciała nowe, jakie w dalszych inkarnacjach otrzymasz.

Józef Aćarya Świtkowski


Koniec części IX
Jeśli podobał Ci się artykuł
dodaj do niego swój głos
Zobacz ranking najbardziej popularnych artykułów na naszej stronie
SZUKAJ na naszej stronie


OGŁOSZENIA
 
Poszukujemy TŁUMACZA
z języka polskiego na
CHIŃSKI
.
Prosimy o kontakt
na adres mailowy:
info@himalaya-tirtha.org

Poszukujemy TŁUMACZA
z języka polskiego na
HISZPAŃSKI
.
Prosimy
o kontakt na adres mailowy: 
sadadeva@yahoo.es
Tablica ogłoszeń
 
   
 

© 2005-2010 by Himalaya Tirtha Sangha.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie materiałów
zawartych na stronie bez zgody jej autorów jest ZABRONIONE.
Engine by CodaTeam

Kontakt: info@himalaya-tirtha.org


Firefox 3  Submit your website to 20 Search Engines - FREE with ineedhits!
 
strona zaprojektowana
i zarządzana na platformie
Apple Macintosh
komunikację oraz wymianę
danych z serwerem ftp
obsługuje TRANSMIT 3